niedziela, 29 stycznia 2012
Pięć lat minęło!

Dokładnie 29 stycznia 2007 r ok. godziny 21-ej dokonałem pierwszego wpisu na swoim blogu. Po kilku tygodniach zmieniłem treść pierwszych wpisów. Były bardzo smutne i pesymistyczne. Poczatkowo miały być tylko wspomnienia. Powodem był stan moje zdrowia. Życie okazało się, nie po raz pierwszy bardziej radosne! Oby tak było dalej! Było sporo wspomnień, było bardzo dużo fotografii, był też dzień teraźniejszy. Wspominając, sporo pokazywałem i prowokowałem do dyskusji na temat przyszłości koszykówki w Polsce. Chyba przegrałem tą walkę. Brakowalo mi trochę determinacji i chyba cierpliwości! Kilka razy chciałem zrezygnować z pisania swojego bloga. Po kilku dniach czegoś mi brakowalo i rozpoczynałem ponownie. Tak minęło właśnie pięć lat. Starałem się, aby nikogo nie obrazić. Czasami przeszkadzała mi w pisaniu moja praca w koszykówce. Nie zawsze doświadczenie pomaga w codziennej pracy. Również mój wiek nie jest moim sprzymierzeńcem. Coraz częściej omijało mnie również szczęście, które jest naszym nierozłącznym towarzyszem. Zaczynając się bawić w koszykówkę trenowałem skórzanymi, sznurowanymi piłkami! Później nadeszła era popularnych piłek z Bułgarii (nieforemne plastyki). O strojach nie będę wspominał. Jako anegdotkę przypomnę przygodę z pierwszych ME Kadetek, które odbyły się w Polsce (Szczecin). Pojechałem je oglądać ze swoimi wychowankami. Po pierwszym dniu, na wieczornym spotkaniu poprosiłem dziewczyny o swoje wrażenia z tego turnieju. Moje podopieczne najbardziej zachwyciły ...... stroje poszczególnych ekip! Trudno sie było dziwić! Jak jest dzisiaj? Na pewno inaczej - czy lepiej? Każdy musi sobie odpowiedzieć na to pytanie sam. Dziękuje swoim wiernym czytelnikom. Zaczęło się od kilku wejść dziennie, a było tak, że w "gorących" chwilach było Was kilkuset! Za kilka dni (może tygodni) blog przekroczy 400 tyś. odwiedzin. Dziękuję za wytrwałość i proszę o pozostanie.
PS. Zamieszczam więcej niż 99% komentarzy. Czasami są niezbyt przyjemne dla mnie lub dla innych osób z polskiej koszykówki. Taki jest dzisiaj świat! Proszę o wyrozumiałość!
Marzę o następnych pięciu latach!
Wygrana CEGLEDI EKK!
W meczu węgierskiej ekstraklasy wygrana "polskiego" zespołu z Cegled. C. Sosnowska, M. Dobrowolska, K Cymmer, i siostry Dora i Wanda Filipowicz pokonały ekipę z Budapesztu "ELITE" 93 : 57!
 foto wł: Marta Dobrowolska na parkiecie Koszalina (mecz z HIT-em Kobylnica)!
Najskuteczniejszą zawodniczką meczu była wychowanka KSKK Koszalin (później VBW GTK Gdynia) - Marta Dobrowolska. Grała ona 21 minut, zdobyła 15 pkt (3 x 3) i zebrala 6 piłek na tablicach! K Cymmer grala 33 min, rzucila 11 pkt i miała 5 asyst. C. Sosnowska grala 21 min, zdobyła 8 pkt. D. Filipowicz (r. 1994) grała 8 min i zdobyła 2 pkt. Jej siostra - Wanda (r.1995) grala 2 minuty. W Gdyni LOTOS łatwo pokonał ekipę ARTEGO z Bydgoszczy. Magda Zietara grała 20 min, zdobyła 6 pkt miała 5 asyst. Kinga Bandyk grala 6 min dobyla 1 pkt i miała 3 zbiórki. W Artego P. Kuras grala 13 min, miala 4 zbiórki i 3 asysty. K. Szybała grała 13 min zdobyła 2 pkt i miala 2 zbiórki. E. Faleńczyk przebywała na parkiecie 5 minut.
Juniorki starsze na start!
piątek, 27 stycznia 2012
26 zawodniczek na zgrupowaniu!
Jerome Fournier przed ME chce dokonać przeglądu najlepszych zawodniczek w tej kategorii wiekowej we Francji. W dniach 20-24 luty 20102 r. spotkają się na zgrupowaniu w INSEP (odpowiednik naszego SMS Łomianki) w Paryżu.
 foto FFBB: Jerome Fournier - trener U-18 we Francji!
Większość z nich (14) - to uczennice Szkoły Sportowej - Centre Federal FFBB w Paryżu.
|
Imię
|
Nazwisko
|
rok ur.
|
Wz.
|
Poz.
|
Klub
|
|
Valériane
|
Ayayi
|
1994
|
1.84
|
5
|
Centre Fédéral
|
|
Lisa
|
Bacconnier
|
1994
|
1.66
|
1
|
Bourges Basket
|
|
Marième
|
Badiane
|
1994
|
1.88
|
5
|
Centre Fédéral
|
|
Imane
|
Brahmi
|
1994
|
1.86
|
5
|
Bourges Basket
|
|
Annabelle
|
Caprais
|
1994
|
1.79
|
3
|
Basket Landes
|
|
Natty
|
Chambertin
|
1994
|
1.85
|
5
|
Pays d’Aix Basket 13
|
|
Fleur
|
Devillers
|
1995
|
1.77
|
1
|
Centre Fédéral
|
|
Bérengère
|
Dinga-MBomi
|
1995
|
1.70
|
2
|
Centre Fédéral
|
|
Clarince
|
Djaldi-Tabdi
|
1995
|
1.84
|
5
|
Centre Fédéral
|
|
Sophia
|
Elenga
|
1995
|
1.85
|
5
|
Bourges Basket
|
|
Olivia
|
Epoupa
|
1994
|
1.63
|
1
|
Centre Fédéral
|
|
Elise
|
Fagnez
|
1995
|
1.95
|
5
|
Centre Fédéral
|
|
Aby
|
Gaye
|
1995
|
1.92
|
5
|
Centre Fédéral
|
|
Laëtitia
|
Guapo
|
1995
|
1.82
|
4
|
Centre Fédéral
|
|
Assitan
|
Kone
|
1995
|
1.88
|
4
|
Centre Fédéral
|
|
Axelle
|
Koundouno
|
1994
|
1.81
|
3
|
Centre Fédéral
|
|
Lisa
|
Lefevre
|
1994
|
1.67
|
1
|
Pays d’Aix Basket 13
|
|
Pauline
|
Lithard
|
1994
|
1.63
|
1
|
Bourges Basket
|
|
Marie
|
Mane
|
1995
|
1.83
|
3
|
Bourges Basket
|
|
Lysa
|
Millavet
|
1995
|
1.86
|
5
|
USO Mondeville
|
|
Clémentine
|
Morateur
|
1995
|
1.70
|
1
|
Centre Fédéral
|
|
Awa
|
Sissoko
|
1994
|
1.78
|
3
|
USO Mondeville
|
|
Marie Eve
|
Paget
|
1994
|
1.65
|
1
|
Challes-les-Eaux Basket
|
|
Margaux
|
Touraud
|
1994
|
1.88
|
5
|
USO Mondeville
|
|
Mamignan
|
Toure
|
1994
|
1.80
|
2
|
Centre Fédéral
|
|
Lidija
|
Turcinovic
|
1994
|
1.78
|
2
|
Centre Fédéral
|
Trener : Jérôme Fournier Asystenci : Cathy Melain i Grégory Morata
Do zobaczenia w Rumunii!
|
Zaprzyjaźnione blogi!
 foto wł: Ewelina Gala - po ME U-20 w Gdyni!
http://www.plkk.pl/index.php?p=blogs&s=486
2012-01-27: Hej hej hej :)
Długo mnie nie było za co Was bardzo przepraszam, ale musiałam poukładać swoje wszystkie "koszykarskie" zawirowania! :) Na początku sezonu byłam jeszcze w Gdyni, ale na Lotos byłam i jestem jeszcze za słaba - może kiedyś :] Od jakiegoś czasu reprezentuje barwy klubu z Leszna. Jestem bardzo zadowolona z tej decyzji, bo po kontuzji to dla mnie prawdziwa oaza :) Mimo, że to właśnie na tej sali doznałam pierwszej kontuzji - przyszedł czas aby i z tym się zmierzy:) Od kilku spotkań przegrywałyśmy mecze dosłownie w ostatnich minutach a czasem sekundach, nieznacznie, ale jednak to przegrana. W środę nareszcie udało Nam się wygrać :) Teraz jesteśmy już myślami w Łodzi bo w niedzielę podejmujemy Widzew i bardzo, bardzo mocno chcemy tam wygrać, bo to zwycięstwo dużo by nam dało. Także 3majcie kciuki za dobre widowisko i niech wygra lepszy.
Chciałam poruszyć temat kibicowania... W środę na meczu kiedy prowadziłyśmy z Odrą z trybun nie można było nie usłyszeć obraźliwych słów rzucanych w kierunku przyjezdnego zespołu. Nie chcę nikogo urazić, ale takie sytuacje są niegrzeczne. A dzieje się tak w większości miast, z którymi miałam do czynienia grając mecze... Ostatnio też byłam na meczu męskiej koszykówki gdzie zadbany, dystyngowany dojrzały mężczyzna krzyczał i obrażał zawodników czy sędziów. Może nadal jestem zbyt dziecinna, niedojrzała, czy nie rozumiem życia, ale wciąż nie potrafię pojąć postępowania niektórych osób. Każdy zespól zasługuje na szacunek, czy gra lepiej czy gorzej, żadna z zawodniczek czy zawodników nie robi tego specjalnie. Sędziowie również starają się wykonywać swoją pracę jak najlepiej potrafią, mimo że czasem to tak nie wygląda. Słabsze dni, predyspozycja i wiele spraw przekłada się na to. Każdy człowiek zasługuje na szacunek. Powinno mówić się za plecami tyle ile miałoby się odwagi aby powiedzieć to prosto w oczy. Kim jesteśmy aby kogoś oceniać? Obrażać? Bo posiadamy więcej? Bo jesteśmy mądrzejsi? Tak może Nam się tylko wydawać. Prawdziwy kibic to taki, który jest na dobre i złe, jak przyjaciel, a nie wróg. A wsparcie takiego kibica jest po prostu bezcenne. Ja szanuje każdego człowieka, bo tak wychowali mnie moi rodzice i nie patrzę na ludzi z pogardą... od tego wszystko się zaczyna - warto być w porządku! :) To tak samo jak stosunek kobiety do samej siebie decyduje o tym jak widzi Nas mężczyzna. =)
Na koniec muszę się Wam jeszcze pochwalić, że zostałam Matką Chrzestną Maciusia, który jest najpiękniejszym chłopcem na Ziemi. Po prostu dziecko wspaniałe :) Nie mogę się też dlatego doczekać wyjazdu do Łodzi, żeby zobaczyć tego cukierasa. Takie małe cudeńko jednym uśmiechem zabiera wszystkie troski i zmartwienia :) Ostatnia sprawa i prośba do Was. Pewnie większość z Was słyszała o problemach koszykarzy AZS-u Politechniki Warszawskiej. Jeśli chcielibyście pomóc to wklejam link do petycji i zachęcam Was bardzo do podpisywania :) Grają tam utalentowani, młodzi i perspektywiczni gracze i warto żeby pociągneli ten sezon do końca bez koniecznych zmian.
3majcie się i do następnego razu :)
E.G
Ewelinie życzymy zdrowia!
czwartek, 26 stycznia 2012
Kadra Polski seniorek!
Dzisiaj rana poznaliśmy skład reprezentacji Polski,jaki nowy trener Jacek Winnicki powołał na Mecz Gwiazd, który już 11 lutego zostanie rozegrany w Hali Sportowo-Widowiskowej "Gdynia". Wśród 14 powołanych koszykarek znalazły się:
Rozgrywające: Paulina Pawlak (Wisła Can-Pack Kraków), Weronika Idczak (Energa Toruń), Alicja Bednarek (Matizol Lider Pruszków)
Rzucające: Agnieszka Skobel (KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp.), Magdalena Ziętara (Lotos Gdynia), Elżbieta Mowlik (Artego Bydgoszcz),
Niskie skrzydłowe: Agnieszka Bibrzycka (CCC Polkowice), Agnieszka Szott (Artego Bydgoszcz), Katarzyna Krężel (Wisła Can-Pack Kraków)
Wysokie skrzydłowe: Magdalena Leciejewska (Wisła Can-Pack Kraków), Martyna Koc (Artego Bydgoszcz)
Środkowe: Aleksandra Chomać (Matizol Lider Pruszków), Ewelina Kobryn (Wisła Can-Pack Kraków), Agnieszka Majewska (CCC Polkowice)
Asystentami Jacka Winnickiego będą Dariusz Raczyński i Krzysztof Szewczyk. Trenerem przygotowania motorycznego został Piotr Madeński, kierownikiem reprezentacji Mirosław Nosowicz, zaś masażystą Konrad Waszczykowski.
POWODZENIA!
sobota, 21 stycznia 2012
środa, 18 stycznia 2012
Grają roczniki 1999!
System czy ludzie? Koszykówka na Pomorzu przechodzi wahania. Dzisiaj miałem przyjemność oglądać mecz w tej kategorii wiekowej pomiędzy ekipą Bat z Sierakowic i VBW GTK Gdynia. Dziewczęta z Sierakowic o (rok) większym stażu sportowym dominują zdecydowanie w tej grupie wiekowej. Wspaniała technika, bardzo duża sprawność ogólna i specjalna, duża wiedza taktyczna. Gdynia zaczęła ten mecz bardzo bojaźliwie, później było już tylko lepiej. Wygrały Sierakowice 24 : 83!
 foto BS: Zespół dziewczą z "BAT" Sierakowice - z trenerką Magdaleną MAKURAT! Wczoraj rano oglądałem mistrzostwa miasta Gdyni w tym samym roczniku. Uczestniczyły w tej fazie zawodów tylko trzy zespoły. Wygrały ten turniej podopieczne trenerki Karoliny Wieczorek. Również wczoraj po południu miałem przyjemność widzieć trening dziewczyn z rocznika 1999 (i mł.) w Olsztynie przed meczem juniorek starszych z KKS. Mamy młodzież, mamy szkoleniowców i mamy cykl zawodów dla tej grupy dziewcząt. Potrzeba nam tylko czasu i cierpliwości. Przykład grupy z Sierakowic - to drogowskaz dla pozostałych.
A więc cierpliwości!
Kto zagra w półfinałach?
 foto VBW: Kaja PABISIAK - VBW GTK Gdynia!
Na Pomorzu już ustalono kolejność zespołów, które zagrają w pólfinałach MP. W czterorundowej rywalizacji z KKS Olsztyn wygrala ekipa VBW GTK Gdynia (4-0). W Wielkopolsce dopiero w rewanżowym meczu pomiędzy zespolami MUKS Poznań i INEA AZS Poznań rostrzygnie się kto będzie pierwszy, a kto drugi. W pierwszym meczu wygrał zespół INEI - 46 : 42.
 foto VBW: Ola Witkowska i Magdalena Palacz w meczu VBW GTK - Basket 25 Bydgoszcz (wrzesień 2011 r)!
Na Mazowszu wygrał zespól SKS 12 AZS UW Warszawa przed MKK Sokołów Podlaski. W okręgu łódzkim pierwsze miejsce dla zespołu Basket 25 z Bydgoszczy. Jako drugi zespół do pólfinałów awansował ŁKS Łódź. Na Dolnym Śląsku wygrał AZS PWSZ Gorzów przed MKS Polkowice. MPJS w 2012 roku!
Wydział Gier i Dyscypliny, w porozumieniu z Wydziałem Sportowym PZKosz, informuje, że wobec braku sprzeciwu wiodących wojewódzkich związków koszykówki, postanowił dokonać zmiany terminu turniejów centralnych, półfinałowego i finałowego Mistrzostw Polski U20 K. WGiD podaje nowe terminy turniejów U20 K:
półfinały - 10.02 – 12.02.2012
finały - 22.02 – 26.02.2012
W związku z tym WGiD wyznacza wcześniejszy, niż dotychczas planowany, termin składania aplikacji o organizację turniejow. WGiD ustala zatem następujące terminy: zgłoszenie drużyn do rozgrywek centralnych - 30.01.2012 składanie aplikacji o organizację turnieju półfinałowego - 01.02.2012 składanie aplikacji o organizację turnieju finałowego - 15.02.2012
Pozostało 3 tygodnie!
 foto wł: Tak było w finale MPJ(r.1968 i mł) w 1987 r! (archiwum Andrzeja Rozwadowskiego)
Może ktoś zna wyniki z innych okręgów?
czwartek, 15 grudnia 2011
Gdzie dojdą nasze "perełki"?
Oglądając składy zespołów w ekstraklasie czy CLK widzimy sporo utalentowanej młodzieży. Jedne z dziewcząt grają dużo, inne mniej. Wszystkie trenują z najlepszymi zawodniczkami w naszym kraju. To powinno procentować. Czy trening 14, 15 letniej dziewczyny z seniorkami, to jest to, co pomoże rozwinąć im prawidlowo skrzydła. Jeżeli tak, to w jakich proporcjach powinny gościć na zajęciach z seniorkami. W ekipie INEA AZS Poznań grają zawodniczki z reprezentacji Polski juniorek. Podobnie jest w MUKS Poznań. W innych zespołach juniorki grają symbolicznie.
 foto wł: Karolina Puss (1994/179) - CCC Polkowice!
Z juniorek starszych w eurolidze i lidze polskiej najwięcej gra Magda Ziętara. Dużo gra w INEII Dorota Mistygacz. Pozostałe reprezentantki kraju grają ogony i tylko wtedy, gdy mecze są rozstrzygnięte. Dużo lepiej jest w CLK. SMS Łomianki - to zawodniczki z roczników 1993- 96. Podobnie jest w GTK Wejherowo, CCC Polkowice i MUKS Poznań. Sporo młodzieży gra również w KKS Olsztyn.
 foto VBW: Marta Jachowska - GTK Gdynia! Nauczyła się grać na Mazowszu!
Kto powinien zrobić "rachunek sumienia" i określić braki naszych najlepszych zawodniczek? Kto powinien wykonać tą pracę? Czy wszyscy potrafią uszanować decyzję tych, którzy ocenią nasze "perełki"? Czy zwycięży dobro nadrzędne?
 foto PZKosz: Krzysztof Janik na "Uniwersytecie" PZKosz! Jeden z wielu młodych!
Nie możemy liczyć tylko na szkolenie w kadrach okręgu i kraju. Największa praca musi być wykonana w klubie. Tak było, jest i będzie. Pracować musimy nad sprawnością ogólną, techniką i wizją taktyczną. Mamy dobrych, młodych trenerów - musimy tylko część z nich wyrwać z pewnej rutyny. Wiem o czym mówię! Sam mam z tym problemy! Kto otrzyma mandat do tak trudnej pracy i czy potrafi się z tego zadania wywiązać? Czy potrafimy schować "własne ja"? Rozmawiajmy!
Grając dla siebie - przegramy! Walcząc dla zespołu - wygramy!
sobota, 10 grudnia 2011
Szukamy swojego miejsca w baskecie!
Mamy wspaniałą młodzież, nie zawsze dobrze przygotowaną przez szkoły. Opowieści o pani od W-Fu, która robi sweter na drutach podczas swojej pracy to nie jest bajka. Mamy też nauczycieli wręcz wspaniale pracujących. Z trenerami jest dużo lepiej. Dobrze pracujących szkoleniowców mamy prawie we wszystkich ośrodkach. Oglądając zawody najmłodszych koszykarek widzimy tam prawdziwe talenty. Trzeba je tylko dobrze oszlifować.
foto wł: Anna Jakubiuk - VBW GTK Gdynia - wychowanka Omegi Gdynia!
Trzeba się zastanowić jak usprawnić selekcję do kadr okręgowych i narodowych. Czy poza SMS PZKosz powinny istnieć szkoły sportowe w województwach. We Francji każdy region ma taką szkołę. Dziewczęta i chłopcy uczą się i trenują tam od poniedziałku do piątku. Do swoich klubów wracają w piątek po południu i uczestniczą w treningu. W sobotę lub niedzielę grają mecze mistrzowskie. Do szkoły sportowej wracają w poniedziałek rano. Trenując w silniejszej grupie treningowej mają większe szanse na sportowy postęp. Takie szkolenie przewidziane jest dla 14 i 15 - latków. Tak zaczynała swoją karierę Emilie Gomis. Później uczyła się w INSEP - odpowiednik naszego SMS.
 foto wł: Emilie GOMIS - wychowanka EAC Evreux!
Pracując we Francji miałem przyjemność prowadzić kadrę Burgundii - dziewcząt (do 15 lat). Musiałem realizować program zlecony przez DTNB dotyczący nauczania elementow techniki i taktyki. Grały w tej kadrze zawodniczki ze szkoły sportowej i inne najlepsze dziewczyny z klubów (które z różnych względów nie były uczennicami szkoły sportowej). Odbywały się cztery turniej półfinałowe i wyłaniano najlepsze regiony, które później awansowały do czterozespołowego finału. Z ekip które zajęły miejsca 2-4 powoływano reprezentację każdego półfinału i później te dziewczyny walczyły również w swoim finale. O mistrzostwo walczono w dwóch półfinałach rozgrywanych w sobotę, a w niedzielę dwa mecze: o złoto i brąz. W ten sposób trenerzy szkolenia centralnego mieli ułatwione wybieranie najlepszych dziewczyn do szkolenia centralnego i do szkoły INSEP. Myślę, ze Prezes klubu z Cegledu (Krzysztof Filipowicz) w komentarzu przedstawi nam, jak to się odbywa na Węgrzech. A propo Węgier - wczoraj Pan Krzysztof, z trzema zawodniczkami z Polski (Marta Dobrowolska, Klaudia Sosnowska i Katarzyna Cymmer) byli na spotkaniu kończącym rok 2011 - u ambasadora Polski w Budapeszcie. Miłe wyróżnienie! Wracam do kraju. Musimy metodą ewolucji udoskonalić model szkolenia naszej młodzieży. Dzisiaj jest tak, że szkolą kluby (często z małych miejscowości). Są też większe ośrodki, takie jak Gdynia, Poznań, Warszawa czy Bydgoszcz - często wzmocnione talentami właśnie z tych mniejszych klubów. Istnieje też jedna centralna szkoła sportowa PZKosz. Czy można to udoskonalić? Czekam na komentarze!
Zawsze można pracować lepiej!
poniedziałek, 05 grudnia 2011
U - 20! Jak to było 4 lata temu w kadetkach?
Nasze kadetki były 6-te w Europie, po porażce z Belgią. W finale Hiszpania pokonała Włochy. W meczu o 3 miejsce Francja wygrała ze Szwecją. Dla Polek będzie to okazja na rewanż za porażkę z Włochami. Przed ME w Katowicach wyraźnie pokonaliśmy Szwecję. Później Szwecja była jedną z rewelacji tych mistrzostw. W przyszłorocznych ME U-20 w grupie zagramy z Holandią (cztery lata temu nie było ich w finalach), Szwecją i Włochami.
 foto wł: Trener reprezentacji Włoch (2008) - Giovanni Lucchesi!
 foto wł: Szkoleniowiec zespołu Szwecji (2008) - Peter Johansson!
 foto: Hiszpania Mistrzem Europy kadetek w 2008 r!
 foto wł: Szwedka - Farhiya Abdi - była najlepszą zawodniczką XX ME kadetek w Katowicach.
Powodzenia!
niedziela, 04 grudnia 2011
Szkolimy, gramy i ..........?
Fajnie się słucha opowieści, jak to dzisiaj pięknie szkolimy. Ludzi (trenerów) w moim wieku traktuje się jak emerytów. Na forach internetowych ocenia się szkoleniowców po ich wieku. Opowiada się o nowościach, których Ci starzy nie znają. Natomiast młodzi grają często basket z lat sześćdziesiątych. Powielają stare zagrywki, które otrzymują dzisiaj powiew młodości. Kompletne bzdury! Gramy basket dobry lub zły. Tak było kiedyś i tak jest dzisiaj. Przygotowanie ogólne robi się tak jak w latach siedemdziesiątych. Obrona jest dużo mniej zorganizowana, niż przed laty. Dzisiejsza koszykówka nie dorównuje finezją tej z przed 20-30 lat!
foto wł: Alba Torens (Hiszpania)!
Siłę robi się podobnie jak kiedyś. Efekty są różne za przyczyną "wspomagania". Ogrom siły logicznie zamyka finezję. Widać to po "osiłkach" biegających po naszych parkietach (szczególnie tych z za granicy). Są zawodniczki szczupłe, diabelnie sprawne i grające finezyjnie. Robią to trenerzy, którzy potrafią zachować proporcje w pracy nad sprawnością, techniką i taktyką. Dochodzi do tego strona mentalna uprawiania sportu. To jest ogromna kopalnia do uczynienia sportowego postępu! Psychologia w naszej pracy - to atut, który może szalenie ułatwić naszą działalność. Wiemy o tym od lat i nic z tego nie wynika! Pozostaje sfera organizacji. Przygotowanie wieloletniego planu pracy z grupą zawodniczek. Szczegółowy plan roczny, w rozbiciu na podokresy. Dobrze przygotowany mikrocykl tygodniowy, na poszczególne podokresy treningowe. Z organizacją ściśle wiąże się dyscyplina pracy z grupą szkoleniową. Dyscyplina zawodniczek i jeszcze ważniejsza - samodyscyplina szkoleniowców. Etyka naszej pracy z podopiecznymi, to kolejna ważna dziedzina na drodze do sportowych sukcesów. Partnerskie traktowanie naszych zawodniczek, umiejętne "wykorzystanie" naszych współpracowników i współpraca z naszymi przełożonymi. To jest tylko mój punkt widzenia i nie dla wszystkich muszę mieć rację. Nie znam trenera, który jest doskonały we wszystkich tych elementach. Znam wielu szkoleniowców, którzy marzą o dotarciu do takiej doskonałości. Im dalej zajdą, tym lepiej dla nasze kochanej dyscypliny. I oby było ich, jak najwięcej. Każdy z nas musi przeprowadzać analizę swojej pracy. Szukanie błędów u siebie, jest drogą do samodoskonalenia. Szukanie winnych wśród zawodniczek, sędziów i działaczy - poprawi nam na jakiś czas samopoczucie. Tylko ten czas skończy się szybciej niż myślimy.
Nie traćmy czasu naszych zawodniczek!
poniedziałek, 28 listopada 2011
Ostatnia (młodzieżowa) kolejka PLKK!
Dorota Mistygacz ma więcej szczęścia od swoich koleżanek z kadry kadetek z 2008 roku. Gra sporo w zespole INEA AZS Poznań. W meczu z AZS PWSZ Gorzów grała 27 minut. Angelika Kowalska i Roksana Schmidt z ŁKS Łódź nie wyszły na boisko. Angelika była czołową zawodniczką kadry na ME kadetek w Katowicach. Agata Dobrowolska (CCC Polkowice) w meczu w Toruniu nie weszła na parkiet, a jej koleżanka Monika Jasnowska nie była w składzie na ten mecz. Paulina Kuras z Artego Bydgoszcz zagrała tylko 7 minut w Pruszkowie. Grała za to dużo w meczu II ligi z "moim" KSKK Koszlin. W meczu z Widzewem Łódź Magdalena Ziętara zagrała 12 minut, a Kinga Bandyk 3 min. Jolanta (przepraszam - oczywiście Monika) Bieniek gra sporo w Sokołowie Podlaskim (CLK). Martyna Stelmach (1993) szkoli się w SMS Łomianki. Agnieszka Wierzbicka leczy kontuzję stawu kolanowego w Bydgoszczy. Aldona Morawiec zagrała 3 minuty w spotkaniu Rybnika z Wisłą Kraków. Ramona Casimiro leczy kontuzję w Poznaniu.
 foto wł: Kadra kadetek przed ME w Katowicach w 2008 r.!
Wszystkie mają po 19 lat i chcą grać bardzo dobrze w koszykówkę. Czy te młode Polki mają szansę na spelnienie swoich marzeń? To przykład tylko jednej kadry z roku 2008. Tak samo możemy analizować skład brązowych medalistek z tegorocznych ME U-20! Wiem, że łatwiej ściągnąć z za oceanu, za pół darmo młode amerykanki. Dzisiaj są być może trochę lepsze od naszych kadrowiczek. Za kilka miesięcy wrócą do swoich bliskich, a nasze nadzieje dalej zostaną na miejscach dla rezerwowych, bo w nowym sezonie przybędzie nowy zastęp średnich zawodniczek z USA. A my będziemy płakać, że nasze zawodniczki nie spełniają pokładanych w nich nadziei, że są leniwe itd, itd!
Kto zatrzyma to błędne koło?
sobota, 12 listopada 2011
Tomas Pacesas pisze!
Nie każdy ma odwagę i chęć wypowiadania się o swoim zawodzie, o swoich przemyśleniach dotyczących najbliższego otoczenia. Zaczął Marcin Korpolewski na słynnym Antyblogu, gdzie zaczął "opisywanie" mojej "kariery" i kilku innych trenerów. Po pewnym czasie postanowił forować "nowego" kandydata na Pezesa PZKosz w styczniowych wyborach. Dopiął swego, a później widząc, że nie wiele można zrobić w "nowym" skladzie - "skulił ogon' i wrócił pokornie na stare śmieci!
 foto wł: Temperatura się podnosi!
Uważam, że Marcin mógł wiele zrobić dla polskiej koszykówki, tylko na innym stanowisku - w biurze PZKosz. Stało się inaczej i teraz jest jak jest! Oczywiście, że nie muszę mięć racji!
http://tomaspacesas.blox.pl/html Czytając blog trenera Pacesasa - widzę trochę blog Marcina, który teraz milczy. Nie zabieram głosu na temat jego treści, lecz uważam, że każdy ma prawo do swobodnego wypowiadania się. Jeden z moich kolegów zauważył, że Antyblog i Blog Tomasa Pacesasa są bardziej popularne, niż moje pisanie - ze względu na ich treść. Ja nie mam ambicji pisania popularnego blogu. Chcę informować o koszykówce młodzieżowej dziewcząt i prowokować do dyskusji o poprawie szkolenia najmłodszych adeptów basketu nad Wisłą. Trenerem koszykówki młodzieżowej jestem od września 1970 roku. Wcześniej szkoliłem młodych piłkarzy. Trochę się na tym znam i staram się o tym dyskutować z moimi, często młodszymi kolegami. Wiem również jak pomocna jest dobra organizacja wokół naszej pracy. Nie lubimy, jak ktoś nas z boku poucza. Szanuję wszystkich i wszystko, co pomaga nam w naszej trudnej pracy. Ciągle musimy nad sobą pracować. Kto tego nie widzi, znajdzie się w ślepej uliczce. Wiele zyskałem czytając też słowa Marcina Korpolewskiego. Nie zawsze się z nimi zgadzałem, ale zawsze je analizowałem. Cenię wszystkich, którzy mają odwagę podpisać się pod swoimi przemyśleniami. Dlatego polecam wszystkim czytanie innych blogów, aby wzbogacić naszą wiedzę o ukochanej koszykówce i jej otoczeniu!
Przyjemnej lektury!
czwartek, 10 listopada 2011
Dobre, bo POLSKIE!

Jutro kolejne Święto Narodowe w wolnej Polsce. Pod koniec lat osiemdziesiątych nie było to takie oczywiste. W 1986 roku gościla w Koszalinie ekipa koszykarzy z dawnej RFN. Marzyli o połączeniu Niemiec w ciągu najbliższych 10 lat. My Polacy widzieliśmy to jeszcze gorzej. Znaliśmy lepiej, niż Niemcy z zachodu wielką armię ZSSR! Mieliśmy więcej swobody, paszporty w domu, ale wielka Armia Czerwona tłumiła nasz oddech wolności!
 foto: Magda Ziętara (LOTOS Gdynia)!
Pracowalem jako trener w SZS AZS Koszalin na pełnym etacie od 1977 roku. Jeździłem prywatnie do Szwecji, mecze koszykówki graliśmy we Francji, Holandii i w większości państw "demoludów"! W sporcie mieliśmy więcej swobody, był to jednak komunizm. Pracowaliśmy dla Polski, chociaż wiedzieliśmy, że to nie była jeszcze POLSKA naszych marzeń. Pracowaliśmy dla naszych zawodniczek. Liczyła się tylko koszykówka. Robiliśmy to najlepiej, jak mogliśmy! Jak jest dzisiaj? Mamy wolny kraj i wiele zaszłości z dawnych czasów. Dzisiaj nie zawsze to co polskie, jest dla nas tak ważne. Świat się zmienił. W Europie nie ma dziś granic, ale nie ma też Europy socjalnej. Wszyscy pracują wszędzie i nie zawsze jest to doceniane.
 foto wł: Dawid Mazur - SMS Cetniewo!
Dzisiaj w naszej lidze więcej jest obcokrajowców, niż rodzimych zawodniczek. Również nasi trenerzy są wypierani przez przybyszów z Europy i Świata. Dlatego, tak cieszy nas sukces trenera ze Starogardu Gdańskiego, który zastąpił przybysza z Europy. Oby tak było częściej. Nie dotyczy to trenerów wybitnych - z poza Polski. Staram się widzieć u nas, wszystko co polskie i szczególnie młode! Jest sporo zdolnych zawodniczek i dużo utalentowanych szkoleniowców.
Ceńmy naszą wolność!
wtorek, 08 listopada 2011
Nie tylko kolor jest piękny!

Stadin Zawiszy w Bydgoszczy w roku 1969! Miałem przyjemność trenować tam pod okiem mistrza olimpijskiego Zdzislawa Krzyszkowiaka (rok 1960 olimpiada w Rzymie - bieg na 3 km z przeszkodami)! Z rozkoszą wspominam stroje treningowe. Biegałem na dystansach od 800 m do 5 km!
ttt

Plaża w Kołobrzegu i gitara - miałem wtedy 20 lat! Po trudnych treningach biegowych udawałem muzyka. Noc spędzaliśmy w koszarowych salach. Posiłki w miejscowej kantynie. Takie były czasy!

Praca we Francji z męskim zespołem Poligny. Poza basketem były tam wspaniałe sery twarde! Nasz sponsor po każdym wygranym meczu (20) dawał mi krążek takiego sera! Co za smak!

Miasto mojej młodości - Koszalin! Byłem piłkarzem w zespole Płomienia Koszalin. Później grałem (raczej trenowalem) w ekipie koszykarzy Baltyku Koszalin. Z tyłu za pomnikiem jest koszaliński ratusz, który dużo mi pomagał - jako trenerowi koszykarek w SZS AZS Koszalin. Prezydentem był Bernard Kokowski (odszedł za słynne marmury). Po nim w Koszalinie panował Eugieniusz Żuber, który był naszym kibicem nr 1!

Powyżej stoję na hali sportowej Olimpii Poznań, przy ówczesnej ul. Świerczewskiego! Po lewej stronie towarzyszy mi Zbyszek Grześczyk (z Poznania), a po prawej Romek Krauze z Wroclawia. Trenerem poznanskiej drużyny był wtedy Wiesław Żabko, a po nim nastała era Piotrka Langosza.
W biało - czarnym nastroju!
piątek, 04 listopada 2011
Zdrowie , stres i otoczenie!
Trochę szokująca i dramatyczna informacja:
Szkoleniowiec CCC Polkowice - Krzysztof Koziorowicz - zrezygnował z funkcji pierwszego trenera. Powodem decyzji trenera są względy zdrowotne.
 foto wł: Krzysztof Koziorowicz ze swoimi kolegami z kadry seniorek (Andrzej Nowakowski i Miroslaw Nosowicz) ! Jak kiedyś trafnie powiedział Tadeusz Aleksandrowicz w pracy trenera też następuje "zmęczenie materiału"! Znam to również z własnego doświadczenia. Dwukrotnie po ważnych zawodach znalazlem się na oddziałach kardiologii (raz we Francji - rok 2000 i raz w Gdyni - po finałach MPJS w 2009 r). Często kilkutygodniowa przerwa regeneruje nasz organizm i przez kolejne kilka lat "mamy pozorny spokój". Nie raz, kończy się to jednak brutalnie. Rok temu straciłem młodszego brata, a trzy tygodnie później serdecznego kolegę z Polkowic. Niech to będzie ostrzeżeniem dla dostających pierwsze sygnały, że własnego zdrowia nie należy lekceważyć! Czasami koledzy nie wytrzymują presji wyniku, nacisku działaczy czy atmosfery w zespole. Wtedy warto usunąć się na bok. Są to trudne sytuacje, szczególnie kiedy jest się na koszykarskich szczytach. Krzysiowi życzymy powrotu do zdrowia i na sportowe parkiety. Kilka tygodni odpoczynku pozwoli mu na podjecie właściwej decyzji. Zdrowie mamy jedno!
Trzymaj się Krzysiu!
czwartek, 03 listopada 2011
Sportowe przyjaźnie (nie tylko na zdjęciach)!
 foto wł: Hiszpańsko-Francuskie towarzystwo!
 foto wł: Podziwianie swoich przeciwników: mecz kadetek Belgii z Hiszpanią (r. 2010 - kwiecień)!
 foto wł: Żywe srebro kadry kadetek Francji (r. 1994 r.)!
foto wł: Razem wygrywaliśmy - razem "przegraliśmy" (Grecja 2010)!
 foto : Dalej pracujemy wspólnie - w LOTOSIE i teraz w VBW GTK Gdynia - trzeci rok!
Wspólne dole i niedole!
sobota, 29 października 2011
CLK - środek do celu!
Bez Magdy Ziętary, Juli Grelewicz, Aśki Kwaśniewskiej, Juli Drop, Moni Buczak, Adriany Kukiełko, Kamili Szmytkowskiej i Angeliki Kochner zagrały swój mecz młode koszykarki GTK, z jeszcze młodszą ekipą SMS PZKosz. Dodatkowo przez caly tydzień chorowała Ola Witkowska, a na początku tygodnia grypę przechodziła Kasia Kiejdrowska. Był to piąty mecz zawodniczek z Pomorza i trzecia ich wygrana. Dobry mecz w ataku, nieźle w obronie - tylko te straty! Szkoda, że na dobre mecze w Wejherowie nie przychodzi więcej sympatyków żeńskiego basketu.
 foto VBW: Kinga Bandyk - LOTOS Gdynia (1992, 186 cm)!
W Ekstraklasie CCC Polkowice gromi Tęczę z Leszna, AZS PWSZ Gorzów minimalnie wygrywa z Energą Toruń, a Artego Bydgoszcz wygrało trudny mecz z INEA AZS Poznań. Jutro pozostałe spotkania CLK i Ekstraklasy. Cieszę się z kolejnego zwycięstwa ekipy Jacka Winnickiego. Jacek zaczyna być znaczącą postacią w polskim środowisku trenerskim. Brawo! Sport młodzieżowy! Podobno (?) znamy obsadę kadr mlodzieżowych. U-20 ma prowadzić Iwona Jabłońska, U-18 - Adam Ziemiński, U-16 - Janusz Wierzbicki. Teraz czekamy na powołania dla zawodniczek.
Praca, praca i jeszcze raz praca!
środa, 26 października 2011
Technika (i nie tylko) - jaka ona jest?
Technika użytkowa to więcej, niż zwykłe kozłowanie ,czy dobrze technicznie wykonany rzut. Jest to umiejętność stworzenia przewagi nad przeciwnikiem, która pozwala nam na wygranie zawodów. Przewagę tą można zdobyć przez szybkość wykonania elementu, siłę podania czy umiejętność wlaściwego ustawienia się w obronie. Nie zawsze jest to sportowe doświadczenie. Często jest to wypracowana technika, doskonalona przez lata spędzone na parkiecie. Trenerzy zastanawiają się dlaczego zawodnik "X" potrafi zastawiać, a "Y" umie zbierać lepiej od innych. Wielu szkoleniowcow uważa, że niektórzy zawodnicy mają od urodzenia "papiery" na to, czego inni nigdy się nie nauczą. Jak znaleźć takich graczy podczas przeprowadzonej selekcji? Jak ich później szkolić? Czy to napradwę są czynności wrodzone , czy może jednak nabyte? Mam ponad czterdziestoletnie doświadczenie w trenowaniu młodych koszykarek. Spotkałem się z zawodniczkami, które łatwiej od innych nabywały umiejętność kozłowania, rzutu czy podań. Inne dziewczyny miały problemy z podstawową techniką, a potrafiły lepiej czytać grę, lepiej potrafiły przewidywać zagrania przeciwnika w ataku.

Istnieje jeszcze cala sfera psychiczna gracza. Dotarcie do niej jest bardzo trudne i długotrwale. Z tym elementem mamy najwięcej klopotów. Podobnie jest z trenerami. Odnoszą oni "sukcesy" jednorazowo, wielokrotnie lub przez dlugie lata. Na czym polega ich przewaga nad innymi szkoleniowcami? Pracowitość, talent, wiedza, psychologia czy może dodatkowo jeszcze szczęście? Jak ich oceniać?
 foto L Stępień: Valery Demory (Montpellier) - kiedyś graliśmy przeciwko sobie we francuskiej I lidze! Dzisiaj przegrał z Wisłą Kraków!
To tylko 1% trenerskich rozterek!
poniedziałek, 24 października 2011
Palmy, zamki i woda!

Odpoczynek pod palmą to prawdziwa frajda i czas myślenia o agawie. "Wysokość palmy" decyduje o jakości poziomu szkolenia w koszykówce.

Merostwo w Evreux decyduje o przyznaniu środków na szkolenie młodzieży. Bardzo ważna jest ilość licencji w klubie. Pod koniec każdego roku dzieli się nadwyżkę budżetową - a tu kto jest silniejszy - dostanie więcej!

Saint Michel jest zalewany morską wodą podczas przypływów. Turyści mają jednak stale możliwość dotarcia do kościoła na szczycie tego wzniesienia.

Daria Mieloszyńska nie bedzie narzekała na zimno w Tarbes. Na pewno jednak hala sportowa w Gdyni byla bardziej komfortowa od "blaszaka" na południu Francji!

Widok na Monaco to zawsze prawdziwa przyjemność. Bogactwo, czystośc no i Formuła 1! Ciągle bardzo gorąco, niezły zespół piłki nożnej i przeciętna koszykówka.
Ciąg dalszy zwiedzania nastąpi!
niedziela, 23 października 2011
Życie nas nie rozpieszcza!
Pragnę poinformować, że moja agawa spokojnie rozwija się w Koszalinie. Lato spędzila na balkonie, a z chwilą nastania przymrozków przeniosła się do mieszkania. Agawy we Francji mają się jednak dużo lepiej na terenach śródziemnomorskich. PLKK! W koszykówce sporo niespodzianek. Rybnik pod opieką Kazia Mikołajca ostro potraktował "studentki" z Gorzowa. W Lesznie pokazala się skromna Tęcza, która zakłóciła pracę Widzewa. Pełna Gala po wygranej 1 punktem - podopiecznych Darka Raczyńskiego. ŁKS schrupał z małymi kłopotami toruńskie pierniki. "Pierniczka" Jujka nie podjęła próby walki z łódzkimi "żarłokami". Czyżby kolejna kontuzja? Toruńska młodzież ciągle koszykarską dekoracją! Logiczne sukcesy Lidera z Pruszkowa i Wisły Kraków. Kiedyś potęga w seniorskiej koszykówce - teraz tylko koszykarska młodzież, walcząca o swoje miejsce w polskim baskecie - to miasto Poznań. Za chwilę zakończy się ostatni pojedynek tej kolejki. Artego bardzo próbuje zanieczyścić lotosowski "olej" z Gdyni. Nadmorscy alchemicy na bieżąco ratują swój produkt - i to skutecznie. CLK! W Kórniku grano "rewanż" za finał MP juniorek starszych (?). Wygrały miejscowe "kury". Piękny "kurnik", jakim jest miejscowa hala sportowa nie był szczęśliwy dla Wejherowa! Młodzież z SMS PZKosz przegrała jednym "oczkiem" z ekipą Sokołowa Podlaskiego. AZS Gdańsk pokonał KKS z Olsztyna.
 foto VBW: Anna Jakubiuk - GTK Gdynia (wychowanka K Szlachty z Omegi Gdynia)!
W CLK - z młodzieży najlepiej zaprezentowały się Anna Jakubiuk (ev -25,19 pkt), - poniżej wywiad z Anią:
http://koszykowkakobiet.wordpress.com/
Magdalena Koperwas (ev - 25 , 14 pkt), Karolina Wilk (ev - 16, 12 pkt) i Agata Stępień (ev 12, 9 pkt). W PLKK wyróżniły się Dorota Mistygacz (ev - 10, 6 pkt), Dominika Owczarzak (ev - 8, 6 pkt), A Woźniak (ev - 4, 5 pkt), Magdalena Koperwas (ev - 4, 3 pkt) i Magdalena Ziętara (ev - 4, 2 pkt). ODWAGI!
Dziewczyna kolejki w PLKK i CLK?
wtorek, 18 października 2011
Juniorki starsze i mł. w gr. "A"- CLK!
Cieszy bardzo duża ilość mlodych zawodniczek grających w rozgrywkach CLK. Wiele z nich to potencjalne reprezentantki w kadrach młodzieżowych. Dzisiaj wieczorem rozegrany zostanie ostatni mecz 3 kolejki w Olsztynie, gdzie gościć będzie MKK Siedlce. W tym tygodniu pauzuje SMS Łomianki. LIDER Swarzędz - AZS UW Warszawa. W zespole Lidera pokazała sie tylko D. Marciniak (94) - 30,46 min, 16 pkt, ev. 14. W AZS I. Sarna (92) - 28,51 min, 3 pkt, 2 as.; A. Opolska (93) - 12,27 min. Nie weszły na boisko A. Wierak i K. Chojnowska (93). MKK Sokołów Podlaski - MUKS Kórnik. W ekipie Sokołowa J Owczarek (92) - 13,51 min, 2 pkt, 4 zb, 2 przechwyty; M. Bieniek (92) - 12,12 min, 1 zb. W MUKS Poznań N. Kacperska (93) - 22,11 min, 12 pkt, 2 as, ev. 13.; P. Babij (93) - 17,19 min, 4 pkt, 2 zb ; K. Olszewska (96) - 17,12 min, 1 pkt, 3 zb, 4 przechwyty. W zespole była 1 seniorka (A. Najtkowska). GTK Wejherowo - AZS UG Gdańsk. w GTK K. Pabisiak (93) - 27,22 min, 12 pkt, 11 zb, 5 asyst, 2 przechwyty, eval 24; A. Jakubiuk (94) - 18,42 min, 11 pkt, 4 zb, ev. 13; K. Bandyk (92) - 22,24 min, 13 pkt, 4 zb, 2 as, ev 11; M. Jachowska (93) - 9,06 min, 8 pkt,; A Witkowska (93) - 20,05 min, 2 pkt, 4 as, 3 zb.; D. Duraj (95) - 17,28 min, 3 pkt, 3 zb, 2 as.; J Grelewicz (92) - 10,59 min, 3 as, 3 przechwyty. W meczu tym wystąpiły dwie seniorki: E. Gala i A. Krzysztofik. W AZS Gdańsk tylko N. Wołoszyn (92) jest juniorką starszą - grala 5,25 min, zdobyla 2 pkt. Pozostałe zawodniczki to seniorki.
 foto VBW: GTK Wejherowo na sezon 2011-12!
Wieczorem uzupełnię informacje - po meczu w Olsztynie!
poniedziałek, 17 października 2011
Jedni muszą - inni nie chcą?!
Jak widać poniżej, nasze kluby zgłosiły sporo młodych zawodniczek do gry w ekstraklasie. Najwięcej mlodzieży gra w zespołac, ktore mają "małe" klopoty finansowe (?). Najmłodszy zespołem w ekstraklasie jest ekipa INEI AZS Poznań. Nie wiele starszy jest zespół MUKS-u Poznań. W spotkaniu Wisla - ŁKS A. Snieżek (91r) z Krakowa zagrała 6,11 min i 0 pkt. L. Wójtowicz - nie było w skadzie W ekipie z Łodzi R. Schmidt (92) dała 1 asystę podczas 1,38 minuty. Na boisko nie weszła uzdolniona A. Kowalska (92). CCC Polkowice - Artego Bydgoszcz. w CCC - K Puss (94) zagrala 9,1 min, straciła dwie pilki. M. Jasnowska (92) - 4,02 min, zebrała 2 pilki na tablicy. A. Szczepanik (92) nie weszła na plac. W Artego - E. Faleńczyk (93) grala 4,42 min i trafiła 1 rzut wolny. K. Szybala (93) grała 14,42 min, dała 1 asystę i zebrała 2 piłki na desce. P. Kuras (92) spędziła na parkiecie 21,21 min - rzuty 0/6, 2 asysty i 3 przechwyty.
 foto wł: Karolina Puss (CCC Polkowice)! Widzew Łódź - Odra Brzeg. W Widzewie A. Kolasa (92) zagrała 2,05 minuty - 1 strata. W Odrze J. Oses (91) nie weszla na plac gry, w skladzie zabrakło Ż Kędry (93). AZS PWSZ Gorzów - MKS Tęcza Leszno. W Gorzowie nie zgloszono do rozgrywek sióstr Jaworskich - Beaty i Katarzyny (obie r. 1994). W skladzie nie było K. Czarnodolskiej (93) i P Głębockiej (91- dziękuję za sprostowanie). w Teczy Leszno - Z Janowicz (93) zagrała 17,48 - 2 pkt i 2 zbiórki. Na boisko nie weszła Ż Kubicka (94), w skladzie nie zmieścila się J. Iradzka (93).
 foto wł: Kadra kadetek - 2008 r.! Wiele z nich gra w ekstraklasie!
Energa Toruń - ROW Rybnik. W Toruniu umieszczenie trzech kadetek w ekipie - to chyba czysta propaganda? K Darnikowska (97), K. Kowalska (96) i R Płonka (97) - wpisane zostały do meczowego składu. W Rybniku A. Morawiec (1992) grala 12,36 minuty i zdobyla 4 pkt na osiem wykonanych rzutów wolnych. INEA AZS Poznań - MUKS Poznań. Mecz juniorek! w AZS zagrały: K Woźniak (94) - 28,11 min. 8 pkt, 2 asysty; D. Marciniak (94) - 11,26 minuty, 8 pkt, 4 zbiorki; D. Mistygacz (92) - 28,58 min , 3 pkt, 6 zb, rzuty 1/6; W. Wiśniewska (94) - 2,42 min, 0 pkt; J Adamowicz (94) - 23,48 min, 6 zb, 0/6 rzuty. W ekipie MUKS: M Idziorek (92) - 21,16 min, 2 pkt, 5 zb, 1/8 rzuty; D Owczarzak (94) - 21.57 min, 2 pkt, 5 zb; A. Tanasiejczuk (92) - 6,14 min, 0 pkt; M. Koperwas (93) - 10,58 min, 1 przechwyt; A. Burandt (94) - 2,42 min, 2 pkt (rzuty wolne).
 foto wł: Kadra kadetek w 2010 roku! Kilka z nich gra już w ekstraklasie! LOTOS Gdynia - Matizol Lider Pruszków. W ekipie Gdyni M. Ziętara (92) - 18,40 min, 6 pkt, 2 as, 2 przechwyty; K Bandyk (92) nie grała; D Duraj (95) - nie było w skladzie. W zespole z Pruszkowa nie ma ani jednej juniorki w szerokim składzie!
Trzymajcie się juniorki (st. też)!
czwartek, 13 października 2011
900 km i mecz - w 22 godziny!
Polska w przebudowie! Widzi sie to, kiedy trzeba pokonać około 1000 kilometrów w czasie mniejszym niż jedna doba. Wrażenie robi widok prac na N -7 około trzeciej w nocy! Trzeba jechać na mecz do Siedlec, aby spotkać się z kolegą od lat trzydziestu - Krzysiem Kołoszewskim. Spotkania podczas niezapomnianych AMP kobiet na hali sportowej AOS w Lublinie, dziesiątki dni zgrupowań zespołu SZS AZS Koszalin w tym pięknym mieście.
 foto wł: Dobry mecz Asi Kwaśniewskiej i fatalny skok na nogę koleżanki z Siedlec! Krzysiek dawniej był sędzią szczebla centralnego, teraz udziela się jako "życiowy" komisarz. To prawdziwa przyjemność spotkać się z kimś, z którym łączy nas przeszłość i dzień dzisiejszy. Witek Krochmal z AZS Koszalin na pewno podziela moją opinię. Również w Siedlcach spotkałem się ze swoim ziomkiem z Koszalina Pawłem Kowalczukiem. Gratulował nam wygranej przegranego (-17) meczu i widowiskowej obrony w drugiej połowie spotkania. Chwalił atmosferę panującą w jego nowej drużynie.
 foto wł: Jolanta Mikulska na meczu w Łodzi (10.05.2010 r.)!
Sędziowała nam ten mecz pani Jolanta Mikulska, z którą mamy "miłe" boiskowe wspomnienia z przeszłości. Wczoraj było jak w Wersalu! Na koniec o kolejnym spotkaniu z trenerem Teodorem Mollovem.
 foto wł: Po prawej T. Mollov (Siedlce)!
Znamy się od prawie dwudziestu lat. Poznaliśmy się podczas spotkań pucharowych JDA Dijon (FRA) z zespołem Bobrów z Bytomia. Przez dwa lata spotkaliśmy sie czterokrotnie. Ostatnio spotykaliśmy sie podczas meczów CLK, gdzie grały ekipy z Gdyni i Piaseczna. Była to pierwsza "moja" wygrana z tym znakomitym szkoleniowcem z nad Morza Czarnego!
Ile wspomnień podczas 22 godzin!
|
|