Kategorie: Wszystkie |
RSS
sobota, 31 stycznia 2009

Niedziela godz. 12.00 - mecz o złoto!

     Jutro dwa mecze o medale. O godz. 10.00 mecz o brązowy medal, w którym
spotkają się Orzeł Polkowice i Chrobry Głuchołazy. Później wielki finał.  Rywalizują
AZS PWSZ Gorzów Wlkp. i VBW GTK Gdynia!
 
Zdjęcia Krzyśka Ebertowskiego!

  Kto się pierwszy podniesie?
  Na czworaka do lini środkowej!

  O co tu chodzi?
  Klaudia, Monia i Model zapatrzeni w siną dal!

  Wstawaj - nie rozglądaj się!
  Kto podniesię tą piłkę? Sosna czy Model?

Więcej zdjęć z MPJS  na stronie:

http://www.kibol.pl/page.php?pd=szczegoly&id=1972&str=2

20:15, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 stycznia 2009

Kilka cieplych słów o MPJS (bez oceny!)

4 dzień - 31.01.2009 (sobota)
 12:00Wisła Kraków (8) - PTK Pabianice  (7)        62 : 67!
14:00Lider Pruszków (6) - Korona Kraków (5)     52 : 70
16:00Orzeł Polkowice - VBW GTK Gdynia             50 : 71
18:00Chrobry  Głuchołazy - AZS  Gorzów Wlkp.  56 : 73


     Wisła Kraków i Aldona Patycka liczyli na więcej. mogło się tak stać, gdyby wygrały
pierwszy mecz z Polkowicami, przegrany po dogrywce. Szkoda tej sympatycznej i dobrze
wyszkolonej ekipy.
     PTK Pabianice to przedewszystkim ich trener Sławomir Depta. W zespole dwie bardzo
dobre zawodniczki: Katarzyna Szymańska i Anita Szemraj. Brakowało tylko trochę
dłuższej"ławki".
     Lider Pruszków - solidny zespół z Mazowsza. Brakowało im  kilku dni przygotowań
i wcześniejszej decyzji o udziale w finalach. Katarzyna Ćwiklińska to ciągle koszykarski
talent.
     Korona Krakow - to jeden z faworytów do medali. Podopieczne trenerów Pasiecznych
pokazały się w Gdyni z bardzo dobrej strony i odpadły! W pierwszym meczu z Gdynią
prowadziły do 26 minuty. Mecz przegraly słabą ostatnią kwartą. Kilka zawodniczek trafiło
do notesu trenera kadry juniorek R Kocia.
     Orzeł Polkowice grał nierówno  - podobnie jak VBW Gdynia. Trener Arkadiusz Rusin
ma w zespole wiele bardzo utalentowanych i perspektywicznych zawodniczek. Krzyztof
Koziorowicz może być spokojny o swoje zaplecze (w zespole CCC Polkowice).
     Chrobry Głuchlazy - to kierunek w ktorym powinna podążać nasza koszykówka. Bardzo
dobre wyszkolenie techniczne zawodniczek, wspaniala sprawność, entuzjazm w grze! Nawet
porażka z Wisłą tego nie zmieni. "Ojciec" tej wizji basketu może być dumny z tego co robi
dla dobra basketu. Jego wizytowką jest Agnieszka Śnieżek! Brawo Tadeusz WIDZISZOWSKI!
     AZS PWSZ Gorzow Wlkp. - jeden z faworytów do "zlota". Agnieszka Kaczmarczyk potrafi
już bardzo wiele. Pokazala to w meczu z VBW Gdynia.Claudia Trębicka i Justyna Maruszczak
 to rownież liderki zespolu z Gorzowa. I na koniec niedoszla reprezentantka polski Kadetek
Julia Grelewicz. Gra bardzo dobrze - uczynila duży postęp i ma szansę, na powrot do szkolenia
centralnego.
     VBW GTK Gdynia - nie jestem uprawniony do wystawiania ocen. Rola trenera w takim
zespole jest trudna. Na swoje konto biorę porażkę z Gorzowem i gratuluję dziewczynom
wygranych z Koroną Krakow i PTK Pabianice.
     Na deser zostawilem zespól , którego tu nie ma a być powinien - MUKS Poznań.
Od kilku sezonów potęga w koszykowce młodzieżowej. Kilkanascie równych ,bardzo dobrych
i młodych zawodniczek. Obecnośc tego zespołu - to byłby deser tegorocznych Mistrzostw!


Niech najlepsi zagrają w niedzielnym finale!

 

22:49, brokowisko
Link Komentarze (1) »

Gdynia z Polkowicami i Głuchołazy z Gorzowem!

     Wygrana Korony Kraków z Gorzowem postawiło pod ścianą VBW GTK Gdynia.
K Sosnowska i jej koleżanki , aby pozostać w grze musiały pokonać dobrze spisujacy
się w tym turnieju zespół Pabianic.
     Niespodzianki nie było! Bardzo dobry początek zawodow i później spokojna
gra calej dwunastki, dała im wysoką wygraną i awans do półfinałów z pierwszego
miejsca.Przeciwnikiem gdynianek bedzie solidny zespół z Polkowic.

  Zamknij oczy i śnij! A mecz się kończy!
  foto Botul.pl: MPJS mecz Gorzów - Pruszków!

     W gr. A Wisła nadspodziewanie latwo pokonała Głucholazy, które wcześniej
zapewniły sobie pierwsze miesce w grupie.W meczu o awans Polkowice latwo
wygrały z Pruszkowem.
     Póżniej LOTOS PKO BP Gdynia po dramatycznym meczu , w cudownej atmosferze
pokonał zespół
Fenerbahce Stambuł.  W przyszłą środę decydujące o awansie spotkanie
w Turcji. Mecz toczyl się w obecności 4.5 tys sympatykow basketu w znakomitej oprawie.
     Basket wygral zdecydowanie z zespołem FEEL. Po meczu koszykówki wielu fanów
Lotosu PKO BP opuściło piękną halę w Gdyni! Na koncercie pozostała głównie młodzież,
która żywo reagowala na kolejne piosenki tego zespołu! 

Jutro półfinały - zapraszamy!

 

22:41, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2009

Faworyci choć z kłopotami - górą! 

g. 12.00  Orzeł Polkowice - Wisła Kraków           79:70 (20:14, 17:16, 13:12, 17:25,12:3)
                                                                    - po dogrywce!
Niespodziewanie dramatyczny mecz dzieki dobrej grze Wisły.Aneta Kotnis (20 pkt)
i Karolina Migała (14pkt) doprowadziły do dogrywki , przegrywając wcześniej ponad 10 pkt.
W Polkowicach Paulina Rozwadowska zdobyla 21 pkt i  Paulina Podgajna 16 pkt.Dobry
mecz zagrała Monika Jasnowska (7 pkt, 4 zb i 4 asysty)

g. 14.00  AZS Gorzów - PTK Pabianice               63:56 (18:17, 12:17, 10:7, 23:15)

Bardzo dobra gra i prowadzenie przez 32 min zespołu z Pabianic, w meczu z Gorzowem.
Znakomicie grę tego zespołu prowadzila Kasia Szymańska (10 pkt, 6 zb i 3 as). Bardzo
skuteczna była Anita Szemraj , która trafila 4 "trójki" na 8 prób! Łącznie zdobyła 23 pkt.
Dla Gorzowa Claudia Trębicka rzucila 16 i 5 zb , A Kaczmarczyk zdobyła 13 pkt i 7 zb.

g. 16.00  Chrobry Głuchołazy - PTS Pruszków     70:36 (15:11, 27:12, 16:8, 12:15)

Łatwa wygrana Głuchołaz nad Pruszkowem - dokoptowanym na miejsce MKKS P-ń.
Dziewczyny z Mazowsza zebrały się na kilka godzin przed finałami (powroty z nart)
i przybyły w dużym osłabieniu z 7 osobowym skladem z powodu tragedi rodzinnej
jednej z zawodniczek. Serdecznie współczujemy!
W ekipie z Głuchłaz Anna Szenawa i Agnieszka Śnieżek zdobyły po 18 pkt. Ola
Dziwińska zdobyła 11 pkt i 6 asyst! 

g. 18.00  VBW GTK Gdynia - Korona Kraków       83:56 (26:16, 16:19, 11:13, 30:8)

Podopieczne trenera Jaroslawa Pasiecznego długo stawiały zacięty opór gdyniankom.
Zabraklo im trochę sił w ostatniej kwarcie przegranej "na stojaco" 30 : 8! 
W zespole z Gdyni Olivia Tomiałowicz zdobyła 30 pkt i 3 as. Klaudia Sosnowska uzyskala
12 pkt i 18 zbiorek! Dobrze zagrały również A Modelska (10 pkt), K Kowalewska (6 pkt i 4 as),
M Misiuk (8 pkt i 10 zb) i M Bogucka (11 pkt) .

     Mecze odbywają się na hali GOSiR ul Olimpiska w Gdyni.


 

09:03, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 stycznia 2009

Przegrana po dogrywce 87 : 83 !

  Tamika Catchings podporą LOTOSU PKO BP!
  foto Lotosu: Tamika Catchings na lotnisku w Gdańsku!

       Teraz czekamy na piątkowy mecz w Gdyni. Ewentualna wygrana da nam możliwość
grania jeszcze jednego spotkania w Turcji! Dzisiaj najwięcej punktow dla polskiej drużyny
zdobyły: I Matovic - 22, T Catchings - 24 , N Marchanka - 14.

W piątek mecz nr 2 - na nowej hali w Gdyni!


19:57, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 stycznia 2009

Czy musiało się tak stać?

  Czy nie żal Wam tych dziewczyn?
  foto wł: Grała tu prawie połowa kadry Kadetek z ME w Katowicach w 2008 r!

     Będąc uczestnikiem półfinalowego turnieju MP jun st w Poznaniu, przyznam
szczerze, zdziwiłem się udziałowi Skobel i Durak w tym turnieju. Mając najwiecej
uzdolnionej mlodzieży, mogącej grać w tej kategorii  wiekowej - udział tych
zawodniczek wydawał mi się dziwny.
     Wymienię tylko nie grające w tym turnieju A Kowalską, M Idziorek, siostry
Mistygacz. We wszystkich spotkaniach największy udział w wysokich wygranych MUKS
miały, byłe kadetki MUKS i reprezentacji Polski. Czy to tylko strach przed utratą tytułu
spowodował problem, który dzisiaj ma nie tylko, klub z Poznania.
     Plotkowano w Polsce , że niektóre kluby nie zagrają meczu z MUKS-em w Gdyni!
Wiem ,że VBW Gdynia nie było pewne wygranej z poznaniankami w skladzie , w jakim
MUKS gra na codzień! Skopiowalem na blogu pismo PZKosz, ale nigdy sam, ani nikt
z Gdyni tego regulaminu nie czytał w wystarczającym stopniu, aby oceniać postawę
Prezesa Andrzeja Jablońskiego w tym przypadku.

  Może Andrzejowi Jabłońskiemu zabrakło krawatów?
  foto wł: Trzeci ucięty krawat Prezesa Jabłońskiego w 2008 r. A w roku 2009?

     Będąc w Poznaniu pozwolilem sobie zadzwonić do Prezesa Krawczyka i spytać o co
chodzi z grą tych dwóch dziewczyn. Prezes odpowiedzial mi, że jak się boję, to prześle
mi ekspresem rolkę papieru toaletowego!
     Ja się MUKS-u nie balem i nie boję. Mogliśmy co najwyżej przegrać z nimi mecz.
Szkoda mi całej grupy uzdolnionych koszykarek, które w tym klubie grają. Kto
zafundowal im tą "minę"?

Po co "nam" to było?

14:49, brokowisko
Link Komentarze (1) »
niedziela, 25 stycznia 2009

Gdzie sięga koszykarska wyobraźnia?

    Nawet kaczki pracują zespołowo! Płyną w tą samą stronę!
    foto wl: Czy ktoś może sfotografować pchełki? Łatwiej zrobić zdjęcie kaczkom!

      Nigdy, nic nie może być proste. Szukamy metafor , przenośni i sytuacji bardzo
skomplikowanych. Często zdarzenia mają podteksty. W świecie zwierząt wszystko
jest lepiej poukladane. Na przykład pchełki lubią pieski jako miejsce swojego
zamieszkania. Psy mają z tym mały klopot, muszą się drapać. Wtedy do akcji
wkraczają właściciele czworonogów i proszą o pomoc "chemię".
     Na moim osiedlu żyje stado kaczek. Mają mały stawek i chlapią się w nim cały dzień.
Są tam dokarmiane , slużą również do rozpieszczania mieszkających tam maluchów.
Gdy stawek zamarzł zadomowili się na nim młodzi łyżwiarze. Mrozy odeszły , kaczki
wróciły i wszystko jest jak dawniej.
     Wrocę do pcheł. Niby nikt ich nie lubi ,a mój sąsiad do swojej żony mówi: Pchełko
czy możesz sprawdzić, czy zamknąłem auto? Tak - mój niedźwiadku - odpowiada żona!
Są też stada pchełek. Mówi się o nich , że pracują jak mrówki. Na codzień pcheł nie
uważa się za istoty pracujące - raczej żerujące.
     Władze sportowe stworzyły kolejnego zwierzaka w sportowej rodzinie: żuczka .
Są dużo większe od pchelek, a mówi się o nich dużo mniej.
     Znam jednego Pana w Gdyni, ktory mi to wszystko wytłumaczy. W tym samym mieście
odbędą się finały MP juniorek starszych. Dlaczego znowu w Gdyni? Dlaczego nikt inny
nie chce ich organizować? Może inni lubią być blisko pchelek?
     Kolbudy to miejscowość, która w latach trzydziestych wchodziła w obszar Wolnego Miasta
Gdańsk. Kilkadziesiąt lat później zaczęło tam pracować kilku trenerów koszykowki. Kiedyś
w okolicy była huta, dziesięć lat temu postawiono tam kościół, a dzisiaj jest to silny ośrodek
mlodzieżowej koszykowki.
     I wlasnie tam dzisiaj nastąpiła inwazja pcheł. Do tej pory odważne byly one w Gdyni
i bardziej na północ. Niektórzy mówią ,że pchly lubią słomę. Ale kto dzisiaj wozi z Trójmiasta
słomę do Kolbud? Trzeba odkryć tą tajemnicę! Podobno siłą pcheł jest dzialanie zespołowe.
Tylko psy mogą powiedzieć, jak jest naprawdę.
     Zostawmy w spokoju pchły. Porozmawiajmy o działaniu zespołowym. Podobno jest to zaleta
innych stworzeń, ktore na codzień gnieżdżą się w Poznaniu. Od miesiąca na tą nową inwazję
szykują się inne ośrodki w Polsce. Poznańskie stworzenia są niezwykle szybkie, skuteczne
- mocno ranią (wiem to z wlasnego doświadczenia).Podobno część tego "stada" to ciala obce?!
     Ja wolę się o tym nie wypowiadać, aby atak tych istot na moją osobę się nie powtórzył.
Wraz z kolegami szukamy jakiejś odtrutki na te "sympatyczne" stworzenia. Czasu zostalo malo,
bo inwazja wyrusza już z Poznania. Na pewno część tych istot zgubi zęby na innych
niezidentyfikowanych do końca wrogach. Oby tak się stało!

Psy szczekają, a pchelki gryzą dalej?!

PS  Zespół koszykarek VBW GTK Gdynia (r.1995) pokonał Bryzę Kolbudy 47 : 39!

20:14, brokowisko
Link Komentarze (1) »
czwartek, 22 stycznia 2009

Gdynia od gwiazd do zuchów!

     Jak zwykle najwięcej się mówi o gwiazdach ,  jest to normalne. To one przyciągają tłumy
na mecze koszykowki i to one przyczyniają się do rozpoczęcia karier sportowych przez wiele
dziewcząt i chłopców.
     Tamika Catchings jest jedną z tych gwiazd. Skromna, piękna dzieczyna o nienagannej
technice i cechach, których może jej pozazdrościć wielu wspaniałych sportowców. Czeka ją trudne
zadanie. W ciągu paru dni, musi stać się ważnym ogniwem w gdyńskiej maszynie. Czołowa
zawodniczka ostatniej Olimpiady ,sporo czasu poświęciła na działalność charytatywną. Miała
wiele propozycji z całego świata - wybrala LOTOS PKO BP!

  Tamika w biurze LOTOS PKO BP!
  foto wł: Tamika Catchings od dzisiaj trenuje w Gdyni!

    
Dzisiaj w GTK Gdynia odbyło się zebranie wyborcze. Koszykarki pierwszego
zespołu trenowały na nowej hali  (wraz z Tamiką Catchings). Dziewczyny grające
na codzień w I lidze podzieliły się na dwie grupy. Te młodsze siedziały w domu
i przygotowywały się do kolejnych sprawdzianów (?) w szkole. Pozostałe odbyły
lekki treningna hali GOSiR. Wszystkie  pomimo zmęczenia (powrót do Gdyni nastąpił
"grubo" po północy) są szcęśliwe z powodu "niespodziewanego" zwycięstwa
w Kołobrzegu! Pomagala im tam liczna grupa kibiców i zawodniczek z KSKK Koszalin!
Dziękują  Wam koszykarki VBW!Co o meczu mowi TVP Szczecin?

                    O meczu:   TVP 3 Szczecin: Kotwica - VBW Gdynia

     Na najblizszy mecz i koncert grupy FEEL sprzedano wszystkie bilety! Telefon był
"czerwony" od prób kolejnych zamówień! Zmęczona też była małomówna koszykarka,
która te felefony odbierała! Jutro powinno być spokojniej na "Olimpijskiej".
     Wczoraj przyznano  GTK Gdynia organizację Mistrzostw Polski juniorek starszych.
Dzisiaj zapięto prawie wszystkie sprawy dotyczące tej imprezy.
     Młodzież szkoły sportowej przy ul. Władyslawa IV szykuje się do kolejnych zgrupowań
i zawodów. W najblizszych dniach swoje rozgrywki rozpoczynają najmlodsze koszykarki:
Żuczki i Żaki! Życzymy im powodzenia i karier podobnych do Tamiki Catchings.

Spelnić swoje marzenia i grać jak Tamika Catchings
!

20:43, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 stycznia 2009

Ciąg dalszy selekcji kadetek!

     Podopieczne trenerów J Pasiecznego i A Korka odbędą kolejne zgrupowanie
w Szczyrku w dniach 1-10.02.2009. Tegoroczne ME Kadetek  odbędą się na
na początku sierpnia we Włoszech.

Wykaz powolanych zawodniczek:

 1. Puss  Karilina                           CCC Polkowice             180 cm        r.  1994
 2. Rudzińska Daria                       Flesz 63 Bydgoszcz       182                 1993
 3. Owczarzak Dominika                 MUKS Poznań               165                 1994
 4. Koperwas Magdalena                 AZS Lublin                   177                 1993
 5. Feja Agnieszka                         Huragan Wołomin         193                 1993
 6. Jackowska Ewelina                     Korsarz Gdańsk            184                 1993
 7. Wilk Karolina                            UKS Bryza Kolbudy        184                 1993
 8. Miłoszewska Daria                     SKS 12 Warszawa         185                 1994
 9. Palacz Magdalena                     Flesz 63 Bydgoszcz       172                 1993
10. Pabisiak Kaja                          VBW GTK Gdynia            173                 1993
11. Urbaniak Weronika                  Huragan Wołomin          177                 1993
12. Wiśniewska Wioletta                UKS AZS Poznań            182                 1994
13. Bolda Patrycja                         UKS Wladyslawowo         170                 1993
14. jaworska Justyna                     Pałac Młodzieży tarnów   165                 1993
15. Woźniak Kinga                          AZS Poznań                   166                 1994
16. Hołdyn  Justyna                       MOS Wrocław                 184                 1994

Powodzenia na zgrupowaniu w Szczyrku!  

       

15:40, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 stycznia 2009

Dwie opinie na temat szkolenia mlodzieży!

Trener z doświadczeniem ligowym i w szkoleniu centralnym:

Pozdrowienia!
Jak zwykle ciekawe spostrzeżenia, ale czy dane będzię komukolwiek zmienić
cokolwiek.... (oczywiście na lepsze)???

Trener szkolący mlodzież z doswiadczeniem  w szkoleniu PZKosz:

Witaj Andrzeju.
Zastanawiam się czy naprawdę dysponujesz obecnie własciwym rozeznaniem co do kadry
w-łefistów pracujących w naszych szkołach. Podchodzę z całym szacunkiem do twoich marzeń,
gdyż one również mni spędzają sen z powiek. Kadra nauczycieli wychowania fizycznego
pracująca z zaangażowaniem, nie przeliczająca każdej minuty na "grosz", szukająca
doswiadczenia w kontaktach z innymi fachowcami, oddana swojej pasji, pełna inicjatywy,
a nie odwalająca swoje godziny na przysłowiowej "macie" i przede wszystkim nie zepchnięta
w otchłań edukacji. Dyrektorzy prosportowi a przynajmniej nie przeszkadzający, rodzice
spędzający czas z własnymi dziećmi na zabawach ruchowych, święty Mikołaj, który w prezencie
przynosi zabawki wyciągające dziecko na świerze powietrze a nie przykuwanie do ekranem TV
czy komputera. Mozna by wymieniać bez końca. Wspominasz o systemie i masz słuszną rację,
lecz zauważ, że decydenci tak naprawdę pilnują by w papierach stan się zgadzał i tylko mydlą
oczy psełdoreformami. Przejdź Andrzeju po szkołach i wiesz co zastaniesz??? Kilku dinozaurów
takich jak Ty i ja utopionych w marzeniach i całą rzeszę młodych biernych skomercjonizowanych
nauczycieli dla, których praca z dzieckim to przymus tymczasowy. Popatrz na nasze
"koszykarskie podwórko". Setki instruktorów i trenerów i setki systemów szkoleniowych, każy pracuje
na własne kopyto. Brak unifikacji systemu szkolenia, pogoń za wczesnym wynikiem, zawiść
o każdy sukces. Oto stan naszej kochanej młodzieżowej koszykówki. Rozpisałem się i przynudzam
i tak jak inni trenerzy pracuję na własne kopyto z ta tylko różnicą, że dla mnie sukces to wychowanie
nie tylko reprezentantki ale również a przedew wszystkim przyszłej mamy, która będzie prosportowo
nastawiona do swoich dzieci i wnuków by tak jak dawni rodzice doceniali ruch i pobyt dziecka na grach
i zabawach nie koniecznie w domu.  Pozdrawiam Cię

" Być bohaterem wlasnego losu!

Chcieć to móc!

     Wiara czyni cuda. Od czasu do czasu trzeba popuścić fantazji i porwać się na coś
wielkiego. Każdy sam wie, co może być dla niego rzeczą wielką. Kiedyś przy pierwszym
spotkaniu z wyselekcjonowaną grupą młodych koszykarek  i ich rodzicami powiedzialem,
że interesuje mnie tylko zloto za 5 lat ,na mistrzostwach Polski juniorek młodszych.
     Wypowiedzialem te slowa i nie bardzo wiedzialem co mam dalej czynić. Oczywiście
prowadzilem treningi , rozgrywalem mecze  i często rozmyślałem o wypowiedzianych
slowach. Czas  był moim wspólnikiem. Z dnia na dzień coraz lepiej wiedziałem jak trudno
będzie dotrzymać slowa. Staralem się przenieść część odpowiedzialności za moją obietnicę
- na trenujące ze mną mlode dziewczyny.
     Pod koniec lipca 1979 roku przyszedl czas rozliczeń. Przyszla porazka (z Widzewem Łódź)
i przewrócila moje (nasze) marzenia. Los potrzebowal 55 minut w innym spotkaniu , gdzie
slabszy zespół po 3 dogrywkach pokonal jednego z faworytow i mogliśmy dalej marzyć o zlocie
i je w końcu zdobyć.
     Jak widać w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych! Kilka lat temu pracowalem w Evreux.
W ekipie byla mala, czarna i niezwykle ambitna dziewczyna. Pochodzila z wielodzietnej rodziny
z korzeniami w Senegalu.Uprawiając koszykowkę chciala pomoć swoim siostrom i braciom.
Mój klub nie mógł sprostać jej marzeniom. Szukala szczęścia po calej Francji. Nie miala żadnego
atutu poza  swoimi marzeniami. Ani wzrostu, ani szybkosci, ani żadnej innej zalety fizycznej.
Grala w drugoligowych klubach ciągle marząc. Od trzech sezonów gra we francuskiej ekstraklasie.
W tym sezonie wystapila w Gdyni w meczu Euroligi!
     Jak widać  w sporcie jest miejsce dla każdego. tylko trzeba wiedzieć jak je zdobyć. Trzeba
tego bardzo pragnąć i pracować.
     Dzisiaj widać to jeszcze wyraźniej. R Kubica najlepszym sportowcem roku w Polsce! Kilka lat
temu wydawalo się, że  to jest niemożliwe przez dziesiątki lat. Szkoda,że takich marzeń nie mają
ludzie, którzy decydują o naszym życiu, w naszym kraju. Ciągle nam czegoś brakuje. Nie zawsze
muszą to być pieniadze. Na przyklad zarządzanie sportem mlodziezowym. Czy sport w szkole
będzie elementem rozwoju naszej mlodzieży i jednocześnie pierwszym etapem przygotowania
przyszlych mistrzów? Potrzeba nam takiego marzenia, popartego entuzjazmem - potrzebnym
do jego realizacji.
     Ja również marzę o autostradach , ale także o dzieciach bez wad kręgoslupa. Budujemy setki
boisk, które już dzisiaj wieczorami są puste. Coś tu  nie gra! Może potrzebujemy o połowę mniej
boisk , ale za to z przebywającymi tam trenerami.
     W ubieglorocznych ME kadetek wygraly zespoły o wspaniałym przygotowaniu atletycznym 
i cudownej sprawności. Tego nie robili ich trenerzy od koszykowki. Hiszpanki, włoszki i francuski
wyniosly to ze swoich szkół! O ile łatwiej jest szkolić takie dziewczyny. "

Kto pomoże nam marzyć ?

22:25, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 stycznia 2009

Dobry mecz podopiecznych Renaty DUDEK!

KSKK Koszalin - ZSMS Bydgoszcz   68-57  (16-19, 21-21, 15-3, 16-14)

  To wszystko dzięki BEMO MOTORS !
foto wł: Główny sponsor KSKK - BEMO MOTORS POZNAŃ (odział Koszalin). 
             Na zdjęciu przedstawiciel  Bemo Motors  pan Robert Hołodowski i Dyrektor
             SP Nr 10 w Koszalinie  pani Beata Czapla (dawna koszykarka SZS AZS Koszalin).

      Koszykarki KSKK dobrze rozpoczęły rok 2009. Wygrały z zespolem ZSMS Bydgoszcz
po dobrej grze. D
obra gra w obronie strefowej pozwoliła wyłączyć z gry liderkę zespołu
ZSMS Monikę Maj (
8 pkt).
W trzeciej  kwarcie przy agresywnej obronie KSKK przeciwniczki
zd obyły 3 pkt przy 15pkt KSKK.
     W ostatnich 10 min.  zawodniczki ZSMS usiłowały zniwelować przewagę rzutami za 3 pkt,
dobra obrona KSKK zmuszała przeciwniczki do oddawania rzutów z nieprzygotowanych pozycji .
W ostatniej minucie gry Agnieszka Kolska oddała celny  rzut za 3 pkt ,a Luiza Staciwa trafiła
1 rzut osobisty ustanawiając  końcowy wynik meczu.
      Na wyróżnienie zasługuje cały zespół za waleczność i dobrą grę w obronie . W 3 minucie
I kwarty kontuzji  uległa Kinga Razik.
Ula Sońta w 5 min. II kwarty miała już 4 przewinienie osobiste.
     KSKK grało dla WOŚP. Wszyscy  zgromadzeni kibice otrzymali darmowe bilety na mecz w zamian
za wsparcie WOŚP.

Punkty dla KSKK zdobywały:
Nr 4- Sroczyńska Aleksandra     / 7 zb. w ataku, 4 w obr, 4 przechwyty 10 pkt/
      5- Smoła Agnieszka -
      6- Małgorzata Zasztowt          / 1 zb, w obr, 3 asysty, 0 pkt,/
      8- Jagoda Zielińska               / 1 zb. w obr., 1 w ataku,1 asysta, 4 pkt/
      9- Luiza Staciwa                      / 4 przechwyty, 1 asysta, 23 pkt/ 
    10- Katarzyna Hrywna              / 8 zb. w obr., 5 w ataku, 2 asysty, 11 pkt/
    11- Urszula Sońta                     / 5 asyst, 2 pkt/
    12-Kinga Razik                          / 1 zb. w obronie, 2 pkt/
    14- Monika Machnikowska
    15- Aleksandra Sobajtis         / 6 zb. w obr., 4 atak, 6 pkt/
    16- Karolina Szafran                / 1 zb. w obronie, 0 pkt/
    20-Agnieszka Kolska               /  2 zb. w obronie, 5 atak, 10 pkt-w tym 1 za trzy pkt/
Punkty dla ZSMS:
Monika Maj                       - 8 pkt
Joanna Lewandowska - 7 pkt
Justyna Pytlarczyk        - 15 pkt

     Kolejne spotkanie rozegrane zostanie 31 stycznia w Bydgoszczy. Dzień wczesniej
koszalińskie koszykarki są zaproszone do Gdyni na otwarcie nowej hali sportowej
i mecz Euroligi z tureckim zespołem  Fenerbahce Stambuł.
     Lotos PKO BP Gdynia kontra Fenerbahce Stambuł i koncert zespołu Feel – to główne
atrakcje imprezy inaugurującej oficjalnie nową halę widowiskowo – sportową w Gdyni.
Podczas wieczoru pełnego gwiazd, fani koszykówki na najwyższym poziomie i najlepszej
muzyki będą mieli okazję stać się uczestnikami wydarzenia historycznego, które z pewnością
zapisze się na kartach historii miasta Gdyni!


BRAWO KSKK KOSZALIN!  Dziekujemy BEMO MOTORS !

21:28, brokowisko
Link Dodaj komentarz »

Po klęsce w Bydgoszczy Hel był cudowny!

     Gdyby nie zimny , lodowaty wręcz wiatr można było zapomnieć o sobotnim meczu.
Od miejsca zamieszkania do cypla na Helu mam 78 km (?). Polska jest bardzo piękna!

  Zachód słońca w Helu!

  Kilka minut po zachodzie słońca w Helu!

  Kilkanaście minut po zachodzie słońca!
  foto wł: Zachód slońca w 5-minutowych odstępach - cypel na Helu!

     Wiatr , słońce i morze pozwala nabrać dystansu do naszych przemysleń na temat koszykówki.
Dobrze, że jest to możliwe po kilkunastu godzinach. W środę kolejny mecz, a później wyjazd
na półfinał MPJ St. do Poznania.

A więc kiedy następna wycieczka?

 

18:20, brokowisko
Link Komentarze (1) »

Sportowa i przyjacielska postawa obu ekip po meczu!

     Sport to jest rywalizacja na boisku. Powinnna być zacięta, na dobrym poziomie sportowym.
Kiedy mecz się kończy ,zawodniczki stają się koleżankami. Często później razem reprezentują
okręg lub kraj. Cieszy więc postawa młodych koszykarek z Kolbud i Gdyni, które rozumieją
sens uprawiania sportu.

  Szkoda, że kazda ciągnie w inną stronę!
  foto B Słom. :Wspaniały widok po zakończeniu meczu kadetek w Gdyni!

     Często są problemy wewnątrz jednej ekipy. Zazdrość, niewyjaśnione niesnaski , egoizm
i brak wspólej, jasno obranej drogi. Gry zespołowe są piekne same w sobie. Rywalizacja dwóch
drużyn potrafi być pasjonująca. Przykładem  może być rozgrywka finałowa seniorek WISŁY
i LOTOSU PKO BP w ubiegłorocznym finale. Wygrane na boiskach rywalek , emocjonujące
końcówki meczów i te ostatnie kilka sekund, w ostatnim spotkaniu.
     Kochamy gry zespołowe za te sportowe elelmenty. Grupa ludzi jednoczy się na dłuższy
lub krótszy okres czasu i tworzy monolit, który ma szanse być lepszym od rywala. Indywidualne 
"ja" musi  zastąpić "służba" dla zespołu.
     Każdy kto próbóje zrobić "coś dla siebie" w tej rywalizacji - niszczy tą misterną konstrukcję.
Kto tego nie rozumie ,nigdy nie powinien trafić do sportów zespołowych. Dlatego tak cieszy postawa
młodych koszykarek, które walczą do ostatniej kropli potu, a później bez względu na wynik
meczu - pozostają w sportowej przyjaźni. Za tym stoją ich sportowi wychowawcy! BRAWO!

Szukajmy piękna tam  - gdzie rywalizujemy!

12:58, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 stycznia 2009

Turniej nadziei Olimpijskich w Czechach!

     Był to debiut dla większości mlodych zawodniczek. Tylko M Koperwas i P Szarzyńska 
były w kadrze kadetek 1992 r  (nie grały w ME). Trenerzy spotkali się pierwszy raz z zawodniczkami
w listopadzie, na krótkim zgrupowaniu w Spale.

Zawodniczki, które grały w Czechach:
 

1KUCIAKMałgorzataAZS Gorzów Wlkp1751993
2CZARNODOLSKAKlaudiaAZS Gorzów Wlkp1781993
3OWCZARZAKDominikaMUKS Poznań1651994
4JACKOWSKAEwelinaKorsarz Gdańsk1841993
5MIŁOSZEWSKADariaUKS 12 Warszawa1851994
6FEJAAgnieszkaHuragan Wołomin1931993
7OSTROWSKAAgataKorsarz Gdańsk1781993
8BABIJPaulinaKusy Szczecin1851993
9PUSSKarolinaCCC Polkowice1801994
10SZARZYŃSKAPaulinaMUKS Poznań1731993
11KOPERWASMagdalenaAZS Lublin1771993
12URBANIAKWeronikaHuragan Wołomin1771993


Wyniki zawodów w Czechach:

Polska - Węgry 60 : 63 (12-16; 13-10; 16-17; 19-20)

Kuciak             2 pkt
Czarnodolska    1
Owczarzak       11
Jackowska        2
Miłoszewska      2
Feja                 4
Ostrowska        2
Babij                0
Puss                8
Szarzuńska       7
Koperwas          8
Urbaniak         14

Polska - Słowacja  49 - 65 (16-20; 10-15; 14-15; 9-15)

Jackowska           9
Czarnodolska      0
Babij                  2
Kuciak                2
Miłoszewska        4
Feja                    8
Ostrowska           2
Szarzyńska         2
Owczarzak           8
Puss                   5
Koperwas            3
Urbaniak             4

Polska  - Czechy  61 : 80 (15-21; 20-23; 15-17;10-19)

Kuciak            0
Czarnodolska   2
Owczarzak      15
Jackowska       2
Miloszewska     2
Feja                 2
Ostrowska        1
Babij                5
Puss                2
Szarzyńska       0
Koperwas        14
Urbaniak         16

     Od 1 lutego  2009 kadetki przebywać będą na kolejnym zgrupowaniu w COS Szczyrk.

  

15:28, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 stycznia 2009

Kadry, kluby i szkolenie młodzieży!

     Zacznę od najmłodszych koszykarek - kadetek. W tym roku będą to roczniki 1993 i 94.
W naszej kadrze wyjątkowo dużo dziewczyn bedzie z rocznika 1994. Grać będą w pierwszej
dywizji europejskich krajów. Finały zostaną przeprowadzone w Napoli (Wlochy) w terminie
30.07-9.08.2009 r.  Pierwszym trenerem jest Jaroslaw Pasieczny - na codzień pracujący
w Koronie Kraków. Jego asystentem został młody trener z Gdyni Arkadiusz Korek.

  Najpierw do fryzjera?
  foto wł: Jaroslaw Pasieczny - trener kadry kadetek!

     Remigiusz Koć został trenerem kadry juniorek (r. 1991-92). Tu również dużo będzie
dziewczyn młodszych, które w ubiegłym roku tworzyły kadrę kadetek. Drugim trenerem jest
Rafał Czyszpak - na codzień asystent trenera Kocia w SMS PZKosz Łomianki. Mistrzostwa Europy
w tej kategorii rozegrane zostaną w Szwecji
(Södertälje) w dniach 2-12.07.2009.

  Wąsy do cięcia?
  foto wł: Remigiusz Koć - trener kadry juniorek!

     U-20 czyli juniorki starsze, po awansie do pierwszej dywizji europejskiej - swoje mistrzostwa
rozegrają w Gdyni (9-19.07.2009). Trenerem tej grupy jest Iwona Jablońska, ktora wcześniej
zdobyła z tymi dziewczynami brazowy medal na ME Kadetek w Poznaniu. Jej asystentką
została Iwona Błaszak (MUKS Poznań).

  Iwony - nierozłączki?
  foto wł: Iwony - Jabłońska i Błaszak - trenerki kadry jun. st.!

     Teraz o młodziezowych Mistrzostwach Polski. Juniorki starsze swoje półfinały rozegrają
w dniach 16-18.01.09 r.

Podział na grupy:

Grupa I:
 
KKS Olsztyn  
KS Korona Kraków
MUKS Chrobry Basket Głuchołazy
KS Piaseczno

Grupa II:

MKS Orzeł Polkowice
PTK Pabianice
TS Ostrovia Ostrów
MLKS Rzeszów

Grupa III:
 
RMKS Rybnik
UKS Lotnik Wierzawice
AZS PWSZ Gorzów
TS Wisła Kraków

Grupa IV:

MUKS Poznań
PTS Lider Pruszków
GTK Gdynia
MKS Basket 67 Bydgoszcz

     Finał rozegrany zostanie w dniach 28.01. - 01.02.2009 r. Miejsce rozegrania zawodów
półfinałowych ustali PZKosz w dniu 6 stycznia 2009 r.
     Juniorki (roczniki 91-92) ćwierćfinały MP grać będą w terminie 24-26.04 br , półfinały
w dniach 8-10.05.09 , a finał od 20 do 24 maja 2009 r.
     Kadetki (r.93-94) swoje cwierćfinały odbędą w dniach 15-17.05.09 , pólfinały 29-31.05.09
a finał od 10 do 14 czerwca 2009 r.

Wasi faworyci? Proszę o komentarze!

13:34, brokowisko
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 stycznia 2009

Chcieć to móc!

     Wiara czyni cuda. Od czasu do czasu trzeba popuścić fantazji i porwać się na coś
wielkiego. Każdy sam wie, co może być dla niego rzeczą wielką. Kiedyś przy pierwszym
spotkaniu z wyselekcjonowaną grupą młodych koszykarek  i ich rodzicami powiedzialem,
że interesuje mnie tylko zloto za 5 lat ,na mistrzostwach Polski juniorek młodszych.
     Wypowiedzialem te slowa i nie bardzo wiedzialem co mam dalej czynić. Oczywiście
prowadzilem treningi , rozgrywalem mecze  i często rozmyślałem o wypowiedzianych
slowach. Czas  był moim wspólnikiem. Z dnia na dzień coraz lepiej wiedziałem jak trudno
będzie dotrzymać slowa. Staralem się przenieść część odpowiedzialności za moją obietnicę
- na trenujące ze mną mlode dziewczyny.
     Pod koniec lipca 1979 roku przyszedl czas rozliczeń. Przyszla porazka (z Widzewem Łódź)
i przewrócila moje (nasze) marzenia. Los potrzebowal 55 minut w innym spotkaniu , gdzie
slabszy zespół po 3 dogrywkach pokonal jednego z faworytow i mogliśmy dalej marzyć o zlocie
i je w końcu zdobyć.
     Jak widać w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych! Kilka lat temu pracowalem w Evreux.
W ekipie byla mala, czarna i niezwykle ambitna dziewczyna. Pochodzila z wielodzietnej rodziny
z korzeniami w Senegalu.Uprawiając koszykowkę chciala pomoć swoim siostrom i braciom.
Mój klub nie mógł sprostać jej marzeniom. Szukala szczęścia po calej Francji. Nie miala żadnego
atutu poza  swoimi marzeniami. Ani wzrostu, ani szybkosci, ani żadnej innej zalety fizycznej.
Grala w drugoligowych klubach ciągle marząc. Od trzech sezonów gra we francuskiej ekstraklasie.
W tym sezonie wystapila w Gdyni w meczu Euroligi!
     Jak widać  w sporcie jest miejsce dla każdego. tylko trzeba wiedzieć jak je zdobyć. Trzeba
tego bardzo pragnąć i pracować.
     Dzisiaj widać to jeszcze wyraźniej. R Kubica najlepszym sportowcem roku w Polsce! Kilka lat
temu wydawalo się, że  to jest niemożliwe przez dziesiątki lat. Szkoda,że takich marzeń nie mają
ludzie, którzy decydują o naszym życiu, w naszym kraju. Ciągle nam czegoś brakuje. Nie zawsze
muszą to być pieniadze. Na przyklad zarządzanie sportem mlodziezowym. Czy sport w szkole
będzie elementem rozwoju naszej mlodzieży i jednocześnie pierwszym etapem przygotowania
przyszlych mistrzów? Potrzeba nam takiego marzenia, popartego entuzjazmem - potrzebnym
do jego realizacji.
     Ja również marzę o autostradach , ale także o dzieciach bez wad kręgoslupa. Budujemy setki
boisk, które już dzisiaj wieczorami są puste. Coś tu  nie gra! Może potrzebujemy o połowę mniej
boisk , ale za to z przebywającymi tam trenerami.
     W ubieglorocznych ME kadetek wygraly zespoły o wspaniałym przygotowaniu atletycznym 
i cudownej sprawności. Tego nie robili ich trenerzy od koszykowki. Hiszpanki, włoszki i francuski
wyniosly to ze swoich szkół! O ile łatwiej jest szkolić takie dziewczyny.

Kiedy sport w naszych szkolach ozdrowieje?
                 Czy to jest marzenie?
 
    
PS Mamy tylu wspaniałych i w pelni oddanych dla naszej mlodzieży nauczycieli
- brakuje tylko systemu! Zacznijmy marzyć!


    


 

23:02, brokowisko
Link Komentarze (1) »
piątek, 02 stycznia 2009

Jak szybko lecą dziesięciolecia!

     Pierwsze dziesięć lat (1959 r.) zastało mnie w Trzebiatowie.Tam pierwszy raz
widziałem program telewizyjny (mistrzostwa świata w hokeju na lodzie -1958 r).
Byłem kibicem klubu piłkarskiego  "Rega", który grał w A-klasie (czwarty poziom 
rozgrywek). Sam grałem w piłkę od rana do nocy! Robiłem przerwę na szkołę
i odrabianie lekcji.
     Dwadzieścia lat przekroczyłem w Bydgoszczy. Odbywałem slużę wojskową.
Wcześniej moim sportowym opiekunem w wojsku (Koszalin) był pan Dziubasik,
późnieszy Dyrektor SP 10 w Koszaline. W Bydgoszczy trenowalem biegi pod okiem
mistrza olimpijskiego  z Rzymu (1960r , 3000m z przeszkodami) - Zdzisława
Krzyszkowiaka. Moim ulubionym dystansem było 800 m!
     Trzecia dziesiątka (r. 1979) zastala mnie w Koszalinie, jako trenera koszykówki.
W maju tego roku uzyskałem tytuł trenera II klasy w koszykówce (AWF Wrocław).
Miesiąc później urodziła się moja córka Agata, ktora 17 lat później broniła barw
Polski na ME kadetek w Cetniewie. Pod koniec lipca 1979 r. mój zespół (SZS AZS
Koszalin) kadetek wygrał finał MP w tej kategorii - rozgrywanych jako VI spartakiadę
- z zespołem Startu Lublin różnicą 74 pkt!!!
     Cztredzieści lat minęło mi (1989r)  również w AZS Koszalin. W miesiącu czerwcu
poproszono mnie z Wikiem Krochmalem na spotkanie z byłym ministrem sportu
Aleksanderm Kwaśniewskim. Proszono nas o aktywność w pierwszych wolnych wyborach!
Prośby tej nie wykonaliśmy, bo nie było na to, ani chęci, ani przekonania politycznego,
ani czasu! 
     Pięćdziesiątka  (1999) "szczeliła" mi we Francji. Wprowadziłem zespół Poligny do II ligi,
ze średnią zdobytych punktów w 22 spotkaniach ponad 100 pkt! Otrzymalem wtedy kilka
interesujących propozycji pracy. Koło Strasburga zastąpił mnie Józek Janiel, w Aix le Bain 
Józek Wołowski. Ja wybrałem klub nad morzem śródziemnym - Martigues (30km od Marsylii).
     Szóstą dziesiątkę swojego życia spędzam w Gdyni. Idzie mi jak "po grudzie"! Specyficzna
konstrukcja klubu (GTK) w którym spotykają się dziewczyny trenujące w trzech zespołach,
dwóch miastach, w różnych kategoriach wiekowych.Jest to moja najtrudniejsza trenerska misja!
Ufają mi moi przelożeni. chyba wierzą mi zawodniczki, patrzą nieufnie niektóre inne osoby!
     Wielokrotnie zdobywałem ze swoimi zespołami tytuły najlepszych w  kraju. Ale zawsze
były to grupy, ktore prowadzilem przez wiele lat. Łatwiejsze było prowadzenie z Piotrkiem
Neyderem kadetek na ME w ubiegłym roku.
     Mój kontrakt z gdyńskim klubem upływa za trzy lata. Czy później będę w stanie być
jeszcze trenerem czynnym na boisku? W 2001 roku po problemach z sercem pierwszy raz
zakończyłem pracę jako szkoleniowiec. Drugi raz postanowienie takie podjąłem w roku 2007.
Po utrzymaniu EAC Evreux w II lidze postanowilem definitywnie rozstać się z pracą trenera.
Wrócilem do Polski (do Koszalina) , aby pomóc Maćkowi Maślakowi w reaktywacji żeńskiego
basketu, aby Ula Sońta i kilka jej koleżanek miało gdzie grać.
     I tak jestem trenerem do dnia dzisiejszego. Czas pokaże, czy podjąłem dobrą decyzję
wracając do pracy z koszykarkami. Pomaga mi doskonała atmosfera w moim nowym klubie.
Praca z młodzieżą, obok zawodowej grupy LOTOS PKO BP sprawia mi dużo przyjemności.
Powiem również uczciwie - kosztuje mnie to dożo więcej zdrowia! Jestem często bardzo
zmęczony, nie kiedy prawie wyczerpany do granic wytrzymalości. Jest to mój 39 rok pracy
w tej dyscyplinie sportu. Mam nawet srebrną odznakę PZKosz  (miała być złota , ale dali ją
jakiemuś działaczowi partyjnemu).
     Perspektywa roku 2019 jest taka - jak odległość na Marsa , albo jeszcze dalej. Tak więc
trzeba  jak najlepiej wykorzestać rok 2009! Poza koszykówką mam trzech wnuków . Dwóch
w Polsce i jednego we Francji. Jest to chyba jeszcze cudowniejsze niż sport! Może powoduje
to mój wiek? Tak czy inaczej - jestem szczęśliwy!

Siedemdziesiątka to wiek , aby w "loży szyderców"
        oglądać mecze koszykowki z Witkiem K.

17:02, brokowisko
Link Komentarze (5) »